Kolejnej porażki na swoim stadionie zanotowały piłkarki sianowskiej Victorii SP 2 przegrywając z GSS Grodzisk Wlkp. 1:4 (1:2). Spotkanie zaczęło się pechowo bo już w 2 minucie straciły gola i to po samobójczej bramce Joanny Świąder. 1:0 dla GSS. Była to dość przypadkowa bramka ale trochę podłamała morale sianowskiej drużyny. Nie trwało to jednak długo. W 17 minucie sianowianki powinny wyrównać ale po dobrej akcji Malwiny Grzelak jej doskonałym podaniu sytuację sam na sam marnuje Wiktoria Robakowska . Minutę później jeszcze dobra okazja Malwiny Grzelak ale też nie wykorzystana. Za to drugą bramkę w 22 minucie po błędzie Dagmary Petrus strzela Joanna Walkowiak i grodziszczanki prowadzą 2:0. Pomimo straty gola sianowianki dalej walczą i strzelają kontaktową bramkę na 1:2 po karnym pięknie wykonanym przez Malwinę Grzelak. Druga połowa to uporczywa walka Victorii SP 2 celem wyrównania i kontry GSS . W 50 minucie dobrze spisała się Oktawia Kaszewska broniąc kontrę gości. W 70 minucie znów dobra akcja dziewczyn z Grodziska skończyło się na słupku. Minutę później powinno paść wyrównanie . Daleki strzał Malwiny Grzelak z 40 metrów ląduje na poprzeczce GSS a dobitka piłkarek z Sianowa z bliskiej odległości okazuje się nieskuteczna. W końcówce inicjatywę przejmują piłkarki z Grodziska i to one strzelają najpierw na 3:1 po golu Aleksandry Guzik a następnie w 82 minucie podwyższyła Martyna Franek i grodziszczanki wygrywają zasłużenie 4:1.
W ekipie sianowskiej Victorii SP 2 zagrały: Oktawia Kaszewska, Dagmara Petrus, Wiktoria Kaszyńska, Karolina Kawałek ,Viktoria Heib , Joanna Świąder, ,Klaudia Rogowicz ,Nikola Pielich ( 29 Laura Lichmańska ( 46 Julia Zawadzka) ,Wiktoria Ostróżka, Wiktoria Robakowska,Malwina Grzelak.
Trenerzy sianowskiego zespołu Jędrzej Bielecki oraz Marian Kuna i kierownik zespołu Jacenty Życiński po spotkaniu pogratulowali przeciwnikom ale nie tryskali szczęściem po przegranym meczu. Owszem w przekroju tego spotkania GSS zasłużył na wygraną ale wcale nie musiało się skończyć porażką. Sianowianki mogły zremisować a nawet wygrać to spotkanie. Zabrakło trochę zimnej krwi. Niewiele brakowało do wyrównania przy stanie 1:2. A ponadto pierwsza bramka padła po samobóju a druga po szkolnym błędzie sianowskiej obrończyni. Znów graliśmy w osłabionym składzie.Trzeba jednak przyznać ,że grodziszczanki były bardziej wybiegane i do końca lepiej wytrzymały mecz kondycyjnie. Nie był to najlepszy mecz naszej drużyny . Dzisiaj wiele naszych zawodniczek grało słabiej i dobrze ,że bardzo dobry mecz zaliczyła nasza środkowa obrony Wiktoria Kaszyńska bo mogliśmy przegrać nawet wyżej. Graliśmy nierówno , zrywami. Brak było płynności w naszej grze i znowu zaliczyliśmy 0 punktów u siebie. Następny mecz sianowianki rozegrają w Chełmży 1 czerwca 2019 o godzinie 13.30. i będzie to na pewno trudny mecz a ,że lepiej gramy na wyjazdach to powalczymy.