Cittaslow
Unia Europejska

Czyste powietrze | Sianów - Łazy

Mieszkanie plus

Gminne nieruchomości na sprzedaż i dzierżawy

15-06-2016

MY IWIĘCINO W BITWIE O ZAPAŁKĘ

11 czerwca o godz. 16:00 na sianowskim stadionie odbyły się zmagania sołectw. Tak jak w poprzednich latach nie zabrakło przedstawicieli naszej wsi w składzie: Kołodziejczak Magdalena, której powierzyliśmy rolę kapitana drużyny, w przygotowaniach i zawodach dzielnie wspierali ją: Madej Agnieszka, Kołodziejczak Jarosław, Gabrysiak Adrian, Dębowski Wiktor i Babiński Seweryn.

Nie brakło oczywiście wsparcia naszej Pani sołtys – Grażynki Gabrysiak w asyście kibiców Iwięcina, a także naszych znajomych z Koszalina. Pełni optymizmu, dobrego humoru i oczywiście bojowego nastawienia, ubrani w koszulki z napisem Iwięcino stanęliśmy ramię w ramię gotowi podjąć wyzwanie do walki o punkty i zwycięstwo. Po krótkiej przemowie władz Sianowa – Burmistrza Macieja Berlickiego, który życzył nam dobrej zabawy i współzawodnictwa w duchu fair play – zaczęło się.

Dla zachowania tradycji – pierwsza konkurencja to bieg w gumofilcach. Postawiliśmy na Adriana. Radość nasza była wielka, kiedy po pierwszym okrążeniu był blisko zwycięstwa, lecz ostra walka na wirażu i przepychanka pomiędzy zawodnikami doprowadziły do upadku naszego zawodnika – nic się nie stało walczymy dalej. Jeszcze bardziej naładowani – Agnieszka i Jarek stanęli do konkurencji puzzle.


W najkrótszym czasie należało z rozsypanych słów ułożyć przysłowia. Za przestawione wyrazy w haśle jurorzy karali dodatkowymi sekundami. Zdobyliśmy 6 cennych punktów na 7 możliwych. Podbudowani i w lepszych nastrojach stanęliśmy do kolejnego wyzwania – szybkiej sekretarki. Zadanie to wśród widzów wywołało sporo śmichu i nic dziwnego, bo śmiesznie wygląda sekretarka, która biegnie z kawą na tacy dla sołtysa gdzie zamiast szpilek założone ma na nogach płetwy. Trudna konkurencja, bo liczył się nie tylko czas ,ale i ilość doniesionej kawy.


W rolę sołtysa wcielił się Wiktor, a z kawą biegała Magdalena. Następnie polowaliśmy z oszczepem na dzika. Niebawem murawa boiska zaroiła się od postaci z bajek minionej epoki. Przy Rumcajsie, Aladynie na dywanie, który nie chciał latać, wilku i zającu którzy jak się zdaję zawarli rozejm na czas rywalizacji sołectw, zapachniało miodem i dało się słyszeć bzyczenie bo pojawiła się pszczółka Maja i Gucio – reprezentanci Iwięcina. W te role wcieliły się Agnieszka i Magdalena. Zrobiły furorę. Nawet jurorzy adorowali naszych bohaterów na wybiegu w czasie prezentacji. A potem wywiady, czas dla reporterów i wspólne zdjęcie.


Kolejna konkurencja polegała na rozdzieleniu ziaren fasoli od grochu – wyzwanie to podjęła Agnieszka. Dzięki jej zręczności zdobyliśmy kolejne cenne punkty. Przed ostatnim punktowanym zadaniem musieliśmy pokazać jaką mamy zgraną drużynę. Ostatnia konkurencja polegała na przekopaniu piłki, ale do rugby przez kłodę drzewa – świetnie spisał się Wiktor.


Następnie przejął ją Seweryn skupiony siedząc w taczce niczym kierowca bolidu F1 przed startem, a Jarek z Adrianem, każdy trzymając za jedną rączkę pojazdu ruszyli, aby Magdalena mogła przejmując piłkę dobiec do Agnieszki, która w alko goglach miała przejść parę metrów i ułożyć klocki w odpowiedniej kolejności. Dzięki zgraniu naszej drużyny zdobyliśmy największą ilość punktów.

Wówczas wiedzieliśmy, że jest dobrze, że nie wyjedziemy z Sianowa z pustymi rękoma, mieliśmy pewne trzecie miejsce. Jurorzy i prowadzący nie byli by sobą, gdyby nie przygotowali dodatkowej niespodzianki – taniec na wybiegu przez 90 sekund, z którego nie można było spaść. I tu wytypowaliśmy dwie najbardziej zwariowane dziewczyny w naszej ekipie Agnieszkę i Magdalenę. Jaka była radość, kiedy po końcowej punktacji okazało się, że mamy II miejsce.


Oficjalne wyniki ogłosił Burmistrz Maciej Berlicki na głównej scenie, gdzie wręczył nam czek na kwotę 1250 zł. My jako zespół przekazaliśmy go na ręce Pani sołtys. Szczęśliwi, pełni radości udaliśmy się na posiłek – kiełbaskę z grilla. Wszystkie zmagania uwiecznił Jarosław i Filip Kołodziejczak.

Kolejny raz udowodniliśmy, że mamy siłę przebicia. Bo jak nie my to kto? Kolejny raz z dumą możemy powiedzieć – ZNOWU SIĘ UDAŁO. Ale na tym nie koniec . W przyszłym roku podejmiemy walkę, tym razem o główną wygraną i trofeum w postaci tytułowej zapałki.

Więcej zdjęć zobaczysz na stronie internetowej iwiecino.pl