Na godzinę dziewiątą do szkoły przybyli uczniowie, rodzice i pracownicy szkoły. Pogoda była wątpliwa, ciągle siąpił deszcz. Jednak to nas nie przestraszyło. Grabie, haczki, łopaty poszły w ruch. Najpierw wirydarz, potem park przy szkole, na końcu rzeczy przyjemne. Upiększaliśmy szkołę, zdobiliśmy ją pięknymi żółtymi bratkami.
Cześć z nich otrzymaliśmy od Pana Zbigniewa Szczepańskiego. Pani Marta tradycyjnie na taczce przywiozła snopki słomy … DZIĘKUJEMY
JEST PIĘKNIE !!!
Oprócz pracy był też czas na relaks i tradycyjny obiad. W tym roku serwowaliśmy pieczone w ziołach ziemniaczki, kiełbaskę z cebulką i bigos … pychotka 

Zrobiliśmy bardzo dużo … to zasługa Pana Konrada i jego „małej białej kopareczki”. Dzięki Panu Piotrowi Pająkowi ( ZENIT BAU ) po raz drugi kopareczka pracowała w naszym parku.
Korzenie fruwały… Pan Konrad chyba nas polubił ?!
Efekt naszej pracy jest NIEZIEMSKI !!!
Pan Andrzej przyznał, że rok temu, kiedy planowaliśmy uporządkowanie parku nasze zamiary oceniał, jako science – fiction. Marzenia jednak się spełniają !!!
DZIĘKUJMY wszystkim wytrwałym, którzy przez ten rok wspierali nas w zmaganiach by nasz sen się ziścił 
Przy porządkowaniu terenu po dawnym ogrodzie spotkaliśmy się już po raz szósty, cztery razy w zeszłym 2014 roku. Efekty widać!
Tekst – Tomasz Świderski
Foto – Jarosław Kołodziejczak