Patrząc na wynik meczu tenisistów stołowych KS DARZ BÓR Karnieszewice, ze spadkowiczem z Lotto Superligi – ZKS PALMIARNIA Zielona Góra I, można odnieść wrażenie, że karnieszewiczanie, mieli w nim niewiele do powiedzenia.
Wystarczy jednak spojrzeć na wyniki poszczególnych pojedynków i pozycje, jakie zajmują sobotni rywale naszych tenisistów stołowych w „Rankingu indywidualnym”, a dojdziemy do wniosku, że marzenie o remisie, miało rację bytu!
Jeżeli lider zielonogórzan – i lider rankingu – Kamil Nalepa, wygrywa u siebie, po pięciosetowej walce, z naszym Bartoszem Szarmachem, a trzeci – Łukasz Wachowiak – podobnie – z Marcinem Woskowiczem, to dowód na to, że do remisu było bardzo blisko. Niepokonanym z zespołu gospodarzy, pozostał też, drugi w rankingu – Mateusz Zalewski. Jednak i on, nie miał łatwej przeprawy zarówno z Karolem Szarmachem, jak i Marcinem Woskowiczem. Obie gry przegrał jedynie – ósmy w rankingu – Mateusz Żelengowski. Pierwszą: z Marcinem Marchlewskim, a drugą – z Bartoszem Szarmachem.
Poszczególne spotkania indywidualne: kolejno na stole 1, 2 i gry deblowe, przebiegały następująco:
Łukasz Wachowiak – Marcin Woskowicz 3:2 (5:11, 11:7, 11:8, 8:11, 11:6),
Mateusz Zalewski – Karol Szarmach 3:1 (11:6, 9:11, 11:5, 11:9),
Łukasz Wachowiak – Karol Szarmach 3:0 (11:3, 11:5, 12:10),
Mateusz Zalewski – Marcin Woskowicz 3:0 (11:9, 11:9, 11:9),
Kamil Nalepa – Bartosz Szarmach 3:2 (8:11, 12:14, 11:3, 11:4, 11:8),
Mateusz Żelengowski – Marcin Marchlewski 2:3 (3:11, 15:13, 11:9, 7:11, 9:11),
Kamil Nalepa – Marcin Marchlewski 3:1 (11:5, 5:11, 11:7, 11:9).
Mateusz Żelengowski – Bartosz Szarmach 2:3 (5:11, 3:11, 12:10, 13:11, 11:13).
Mateusz Zalewski/Mateusz Żelengowski – Bartosz Szarmach/Karol Szarmach 3:0 (11:9, 11:4, 11:6),
Kamil Nalepa/Łukasz Wachowiak – Marcin Marchlewski/Marcin Woskowicz 3:1 (11:8, 9:11, 11:4, 11:6).
Komentując to spotkanie, Prezes Klubu – Zbigniew Kuszlewicz, napisał:
- Do pojedynku na szczycie doszło 30 października bieżącego roku w Zielonej Górze. Niestety, mecz ten zakończył się naszą porażką 2:8.
Wynik mógłby być inny, gdyby pierwszy pojedynek Bartosza Szarmacha, zakończył się jego zwycięstwem. Niewiele brakowało, gdyż w piątym secie – przy prowadzeniu 7:4 – nie zdołał dowieźć tej przewagi do końca decydującego seta. Poza tym, świetnie spisujące się do tej pory pary deblowe (bez porażki), tym razem uległy przeciwnikom. Tak więc, przewidywany remis był realny do osiągnięcia.
Porażka z najlepszymi w grupie powinna nas umocnić. A czy tak będzie, okaże się już 13 listopada w Sianowie, podczas meczu z RAJBUDEM GORZOVIĄ Gorzów Wielkopolski. Przy wsparciu kibiców będzie dobrze!
Mecz z gorzowianami rozpocznie się o godz. 16.oo, w Hali Sportowo-Widowiskowej przy SP Nr 2 w Sianowie.
Dwa sezony temu: 28 września 2019 r., przegraliśmy z naszymi sobotnimi rywalami 4:6 (na wyjeździe), a 25 stycznia 2020 r., zremisowaliśmy 5:5 (u siebie). W minionym sezonie, przegraliśmy z nimi dwukrotnie 4:6. 25 października 2020 r. (u siebie) i 18 kwietnia 2021 r. (na wyjeździe).
Czeka nas zatem ciekawy pojedynek!
Tekst – Ryszard Wątroba, zdjęcie Marcina Marchlewskiego – bardzo dobrze punktującego w tym sezonie – Waldemar Kosowski.