Wywołane niedawnym, słabym tempem. Posadzka, na całej powierzchni zrobiona, a jedynie w pobliżu samego ołtarza wymaga fugowania pomiędzy płytkami ceglanymi . Panowie Jacek i Michał Kwiatkowscy ze Szczecina , to Ci, jak pamiętamy, co demontowali poprzedni ołtarz i ambonę przed trzema laty. W piątek i sobotę zmontowali ołtarz na mensie ołtarzowej wykonanej przez naszych budowlańców, panów Bogdana Srednickiego i Dariusza Dąbrowskiego. Efekt jest znakomity, choć ołtarz wymaga jeszcze drobnej konserwatorskiej kosmetyki, którą przeprowadzą konserwatorzy w lutym- łącznie z pracami dekoracyjnymi podstawy ołtarza , którego wykonanie datuje się na 1632 rok, a więc 386 lat temu.
Ściany kościoła, pokryte wcześniej pobiałem, a teraz delikatną farbą, by nadać im efekt upływających lat. Obróbka posadzki na styku ze ścianami jest misternie realizowana przez panów Stanisława i Krzysztofa i na pewno ucieszy nasze oczy swoim wyglądem. Drzwi- wszystkie w jednym stylu, wykonane przez stolarnię mistrza Leona. Swoja pracę kończą również instalatorzy systemów: przeciwpożarowego, antywłamaniowego i nagłośnienia, to firma Monitor, ze stale obecnym tu p. Piotrem Renczyńskim. Setki metrów kabla oplatają świątynię, by wkrótce zapewnić jej bezpieczeństwo. Również i p. Jan Socha realizuje dalsze etapy instalacji elektrycznej- zawsze na czas i zawsze niezawodny. To w te instalacje zainwestujemy kolejne ofiary darowane na ten remont.
Na pewno problematyczna jest sprawa prowizorycznego oszklenia okien przez poprzedniego wykonawcę i z utęsknieniem czekamy na ruch firmy „Leś”, bo zima tuż, tuż... Jeszcze spojrzenie do zakrystii i kotłowni - szczególnie w kotłowni , która teraz służy za magazynek podręczny jest trochę do wykonania. I tak ze spokojem, ale i nadzieją, dziękujemy za każdą ofiarę i modlitwę dla tego remontu .
Tekst i foto: Ryszard Sobczyński Parafialna Rada Duszpasterska