Czwarty dzień pobytu w Woehrden
Czwartek to dzień ekstremalnych wrażeń. Tuż po śniadaniu wspólnie z niemieckimi koleżankami i kolegami pojechaliśmy do parku linowego. Po udzieleniu nam instrukcji przez fachowców zaczęliśmy wspinaczkę. Początki były trudne. Niektórzy nawet chcieli zrezygnować z zabawy, ale dali się przekonać i na koniec chodzili po najwyższych przeszkodach. Park linowy to atrakcja, która wszystkim przypadła do gustu. W czasie drogi powrotnej wstąpiliśmy do McDonalda na małe „co nie co”. Posiłek ufundował nam tutejszy burmistrz. Po powrocie czekała nas jeszcze jedna niespodzianka – lody i ciasto oraz torty urodzinowe dla naszych koleżanek: Ewy i Oliwii. Po południu czas spędziliśmy na spacerze po Wohrden, rozrywkach piłkarskich na sali gimnastycznej, rozmowach polsko-niemieckich i wesołych zabawach z naszymi niemieckimi przyjaciółmi. Dzień zakończyliśmy kolacją i omówieniem programu na dzień następny (oczywiście w języku polskim i niemieckim).
Tekst: Daria Chaładus i Aleksandra Zagulak
Zdjęcia: Jolanta Prokopiak – Sala i Anna Baranowska