Cittaslow
Unia Europejska

Czyste powietrze | Sianów - Łazy

Mieszkanie plus

Gminne nieruchomości na sprzedaż i dzierżawy

03-09-2014

To były ciekawe miesiące

To były ciekawe miesiące – o wydarzeniach kulturalnych w Sianowie rozmawiamy z Burmistrzem Gminy i Miasta Sianów Maciejem Berlickim.

 

- Za nami lato pełne ciekawych wydarzeń kulturalnych w gminie Sianów. Jak je Pan ocenia ?

- To były ciekawe miesiące. Choć oczywiście rozmawiamy jeszcze przed Gminnymi Dożynkami w Skwierzynce, to faktycznie wiele interesujących wydarzeń już za nami. W tym roku udało nam się w pełni zrealizować zakładane plany i pomysły. Oczywiście w latach poprzednich w naszej gminie również miało miejsce wiele ciekawych przedsięwzięć, jednak ten rok w pełni pokazuje potencjał osób, które chcą zajmować się kulturą w gminie Sianów. To ogromna wartość – za to warto podziękować tym wszystkim, którzy zawodowo lub w formie wolontariatu, będąc związani z samorządem lub będąc członkiem wielu organizacji pozarządowych tworzą zgrany zespół. Zespół, który stać na działania rzadko spotykane w miejscach podobnych do Sianowa. Właśnie dlatego takie wydarzenia jak Dni Ziemi Sianowskiej, Sfera Kultury, warsztaty i zajęcia dla młodych, dla seniorów, imprezy realizowane przez stowarzyszenia w Iwięcinie,  Sierakowie Sł. czy Osiekach powodują, że o naszej gminie coraz więcej się mówi, coraz lepiej nas ocenia, więcej osób chce nas odwiedzać, a mieszkańcy mają zdecydowanie szerszą ofertę spędzania wolnego czasu.

- Nie wspomniał Pan o Folk Film Festiwal.

- Cóż, może jeszcze do końca nie oswoiłem się z myślą, że taki festiwal miał miejsce w Sianowie. Od kilku lat marzyliśmy i próbowaliśmy zorganizować Festiwal Filmów Wiejskich (nazwę zmieniliśmy niedawno na bardziej uniwersalną), jednak albo nie udawało nam się pozyskać środków na jego organizację, albo po prostu nie byliśmy na to jeszcze gotowi. Teraz mamy wszystko, czyli infrastrukturę – wyremontowana i w pełni wyposażona sala Kina Zorza, wyremontowany hol, w którym obecnie mieści się galeria, w końcu nowy cyfrowy projektor. Obok mamy wspaniałe Centrum Kultury – obiekt, którym urzeczony jest każdy z naszych gości (podobnie zresztą wielu mieszkańców naszej gminy). Niedaleko jest park przygotowany na imprezy plenerowe. Mamy też doświadczenie w dużych imprezach – wcześniej przecież przyjeżdżały już do nas gwiazdy, przyjeżdżały teatry, zespoły. Wreszcie mamy instytucję – w miejsce biblioteki  jest Centrum Kultury. Jednak najważniejsi są ludzie – sztab organizatorów skupionych wokół Gminnej Organizacji Turystycznej, któremu udało się  w dwa miesiące przygotować FFF.

- Czy program nie był zbyt bogaty jak na pierwsza edycję festiwalu ?

- Zależy co rozumieć pod pojęciem bogaty. Koszt całego festiwalu to ok. 80 tys. zł, z czego 60 to środki pozyskane przez GOT w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, 10 z Urzędu Marszałkowskiego, a tylko 10 tys. zł to środki gminy Sianów.  Jeśli zaś chodzi o to co wydarzyło się podczas czterech dni festiwalu, to fakt, było wiele filmów, koncerty, spotkania z gwiazdami, przegląd folkloru i teatry uliczne. Jednak jeśli mamy budować markę na poziomie ogólnopolskim – a tak się to zapowiada i  takie mamy ambicje, to uważam, że nasz program był po prostu bardzo bardzo atrakcyjny. I mam tu na myśli widzów tak młodych jak i dojrzałych.

- Słychać krytyczne głosy, że tego typu imprezy nie są w Sianowie potrzebne. Po co zapraszać Sylwestra Chęcińskiego, Sylwestra Maciejewskiego, teatr Kalejdoskop, Pinezka czy wcześniej Sylwię Grzeszczak, Natalię Szreder, Libera ?

- Odpowiedź na to pytanie nie jest wcale prosta. Rozumiem głosy krytyki, że pieniądze można przeznaczyć na pomoc społeczną, na jakiś remont, inwestycję, że wiele osób i tak nie korzysta z naszych propozycji, że więcej jest gości z zewnątrz. Jeśli jednak spojrzymy na to przez pryzmat wydanych środków okaże się, iż wiele z nich pozyskaliśmy na te konkretne przedsięwzięcia, że w porównaniu z milionami złotych przeznaczanymi na inwestycje (w roku 2014 ok. 11 mln zł) kwoty wydawane na kulturę są u nas i tak zawstydzająco niskie. Moim zdaniem jest wielu mieszkańców, którzy oczekują od nas wydarzeń kulturalnych na wysokim poziomie. Jeśli coś robić, to tak aby odbiorcy byli zadowoleni, aby mieszkańcy byli dumni, że są stąd. Te działania są oprócz świetnej zabawy potrzebne gminie wizerunkowo. Jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał o sianowskiej kulturze. Teraz się o nas pisze, rozmawia, pokazuje się nam. Co więcej, w wielu miejscach zazdrości się nam pomysłów i zdolności ich realizacji.

- Czy tak według Pana mają wyglądać następne lata w sianowskiej kulturze ?

- I tak i nie.

Tak, bo duże eventy warto kontynuować, bo mamy potencjał organizacyjny i są ogromne oczekiwania na takie wydarzenia. Przecież już dziś padają pytania, kto na Dni Ziemi Sianowskiej w przyszłym roku odwiedzi Sianów, choć wszyscy jeszcze Pamiętają wspaniałe koncerty i występy kabaretów z czerwca tego roku, a po internecie krążą filmy z pokazu laserów. Powoli jednak otworzą się przed nami także nowe wyzwania – po zrealizowaniu obwodnicy sianowska starówka czeka na „zagospodarowanie”, tak pod kątem dalszych zmian w wyglądzie jak i pod kątem ciekawych wydarzeń kulturalnych. Pomysły już są.

Nie, ponieważ mam nadzieję, że z czasem w większym stopniu będziemy korzystać z lokalnego potencjału. W Centrum Kultury realizujemy wiele zajęć, pojawia się wiele talentów aktorskich, muzycznych. To te osoby, młodsze czy starsze powinny powoli zapełniać scenę w parku, kinie czy dużą estradę. To już się dzieje – przecież młodzi sianowscy artyści z powodzeniem występowali podczas Dni Ziemi Sianowskiej czy Sfery Kultury. Chciałbym jednak, aby w dalszym ciągu do gwiazd ogólnopolskich dołączały gwiazdy sianowskie. Do tego dążymy.

- Wobec tego dziękuję za rozmowę i życzę realizacji pomysłów.

- Dziękuję .